5 kwietnia 2014

siłownia

Cześć!
Nie wiem dlaczego, ale ciągle nie mogę zabrać się za pisanie jakiegokolwiek posta, mimo, że mam dużo pomysłów, a blog zawsze gdzieś tam siedzi w mojej głowie. :)
Ten post chciałam już napisać od dawna, a kilka nawet jest gdzieś tam zapisanych jako szkic. :)
Jak się pewnie domyślacie po tytule chodzi o siłownie, ale nie tylko.

Pod koniec lutego pierwszy raz byłam na siłowni, potem przez dwa tygodnie "oglądałam" inne siłownie, aż w końcu w połowie marca w końcu kupiłam karnet i teraz regularnie ćwiczę. :)
Co mnie zmotywowało? Myślę, że nie jest to ani to, że zbliża się lato, po prostu jest to chęć poprawienia swojego ciała, jakiegoś tam schudnięcia i po prostu lepszego samopoczucia. Jeśli myślicie, że siedząc w domu i jedząc słodycze czy inne strasznie kaloryczne rzeczy będziecie się czuli lepiej to jesteście w błędzie!
Sam wf czy nawet siatkówka, której właściwie nie mam mi nie wystarcza, potrzebowałam więcej ruchu, jakiegoś oderwania od tego internatu, siedzenia tam i marnowania pół dnia. Teraz gdy chodzę na siłownię nie wyobrażam sobie nie pójść tam chociaż dwa-trzy razy w tygodniu, sama chcę się ruszać.
W tym tygodniu zaczęłam również biegać. Pierwszy raz - ponad 12 km, przebiegłam z kolegą i to był chyba dobry pomysł. Droga zleciała szybciej i milej się biegało. Dzisiaj zrobiłam kolejne ponad 5 km. :) I nie zamierzam na tym przestawać. Kiedyś pisałam, że zaczynam ćwiczyć, ruszać się, biegać, ale po dwóch tygodniach ćwiczeń był koniec, a z biegania nigdy nic nie wychodziło. Teraz jak o tym pomyślę to mi wstyd.
Po każdym treningu czy to na siłowni czy to po bieganiu czuję się o wiele lepiej, jestem pobudzona i mam o wiele większą chęć się pouczyć, czy odrobić zadanie domowe, nie jestem śpiąca (jak to było zawsze w zimę).


Same plusy, a do tego sylwetka się poprawia, a waga spada. :)
Waga spada, bo ograniczam śmieciowe jedzenie i słodycze i staram się jeść zdrowiej, powoli, ale się staram. Chcę zmienić swoje nawyki żywieniowe i dążę do tego, żeby to zostało. Nie wprowadzam żadnych diet, chcę zmienić to na zawsze, a nie tylko aż schudnę do iluś tam kg. :)

22 marca 2014

zabiegana

Cześć!
Dawno mnie tu nie było, ale teraz mam przynajmniej logiczną wymówkę.
Przez jakieś ostatnie dwa tygodnie byłam bardzo zabiegana, w sumie aż do wczoraj. Wolną chwilę miałam tylko w niedziele do popołudnia, ale chyba sami wiecie, że czasem człowiek po prostu chce wypocząć i nie koniecznie myśli o zaglądaniu na bloga.
W zeszłym tygodniu mieliśmy w szkole MUN-a (symulacja obrad ONZ). Trwało to od czwartku do soboty. Dzień wyglądał jak zwariowany. W czwartek od 6:45 do 15 w filharmonii, a później jeszcze do 19 w szkole, w piątek od 8 do 18 w szkole, wróciłam do domu i w sobote znów z samego rana pojechałam do szkoły, musiałam wstać o 5, a w szkole siedziałam znów od 8 do 18. :) W tym roku nie udało mi się tylko pójść na imprezy, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku to wypali. Robiłam zdjęcia, byłam tzw. "medią". W tym roku na pewno chciałam zobaczyć jak to będzie wyglądać, a czy za rok wezmę w tym jakoś inaczej udział to zobaczymy. :)
Wczoraj mieliśmy w szkole z okazji pierwszego dnia wiosny skrócone lekcje, a później derby, czyli mecz w siatkówkę pomiędzy dwoma najlepszymi liceami w mieście. Grało się do 3 wygranych setów, pierwszy - dziewczyny, drugi-chłopaki, kolejne nauczyciele. Wygraliśmy 3:1, a ja w tym roku miałam okazję posiedzieć na ławce. Emocje były niesamowite. Jeszcze większe niż na wielu meczach, a atmosfera na hali? NIEZIEMSKA! Było tak głośno, że trudno było nawet usłyszeć gwizdek. Doping był świetny zarówno dla jednej jak i drugiej strony, oprawa również. Mi się bardzo podobało. :)

Mogę wam również powiedzieć, że bardzo miło i fajnie spędziłam czas, mimo tylu godzin siedzenia w szkole czy totalnego zabiegania. Na munie poznałam wiele nowych osób, które kojarzyłam tylko z widzenia, na treningach siatkówki przed meczem również. :) Fajnie jest móc porozmawiać i poznać kogoś nowego, czy nawet po prostu pośmiać się z kimś. Jestem raczej nieśmiała jeśli chodzi o poznawanie ludzi, więc takie wydarzenia tylko pomagają. Szkoda, że nie poznałam żadnych obcokrajowców i nie miałam z nimi okazji porozmawiać, ale mam nadzieję, że za rok się uda! :D
Poniżej jedno zdjęcie z tamtego tygodnia z muna, a kolejne z wczorajszych derbów. :)




12 marca 2014

romwe giveaway

Cześć!
Bardzo dawno już nie było ode mnie nic do wygrania.
Postanowiłam zorganizować dla was mały konkurs.

KONKURS Z ROMWE
1. Dodaj komentarz do produktu za pośrednictwem facebooka (link powyżej) - miejsce gdzie możecie dodać komentarz jest blisko dołu strony.
2. Zostaw tutaj w komentarzu swój adres e-mail.
Wyniki za 5 dni, wygrywa 1 osoba.
Zgłaszać możecie się tu lub na facebooku.

Dla moich czytelników mam również 10% zniżkę na 13 marca na tą koszulkę na hasło: 10%offcoco!


“COCO MADE ME DO IT” Black T-shirt Giveaway! Open worldwide!
How to get:
Add a comment on the product page via Facebook account to show your love to the Tee :
The place to “Add a comment” is near the bottom of this page
Tell me you have done it by leaving me a comment following this post. (please leave e-mail).
1 lucky winner will be picked 5 days later. 
Btw, the cool tee will be only $9.99 on 13th March GMT.
Here is an inner coupon for you, my lovely fans: 10%offcoco
It can save you another 10% for the cool tee on 13th March only.

$9.99, starting at 1am 13th March GMT.
An inner coupon for you, my lovely fans: 10%offcoco
It can save you another 10% for the cool tee on 13th March only.

8 marca 2014

wiosna, wiosna

Cześć!
Nawet nie wiecie jak jestem wkurzona! Znów nie ma wifi w internacie, dokładniej to od wtorku popołudnia i raczej już nie włącza, niestety. A było tak fajnie. I to było spowodowane nie dodaniem co najmniej jednego posta w tygodniu. Bardzo was przepraszam, chciałam nawet zacząć powoli akceptować komentarze. :)
Wczoraj byłam tak bardzo zmęczona, że położyłam się spać już po 22, oczy same mi się zamykały, czuję się wyspana. :) Tak jak w poprzednim tygodniu do domu znów wróciłam przed 18. W następnym poście przybliżę wam bardziej dlaczego. :)
Dzisiaj chciałabym wstawić bardzo zaległą stylizację, którą mieliście już okazję po części zobaczyć.
Czarna spódniczka z eko skóry, burguandowe martensy, plecaczek w azteckie wzorki, prześwitujący sweterek z dziurami. :)
Spódniczka pochodzi ze sklepu Persunmall. Myślę, że jest to jedna z rzeczy, którą można skomponować zarówno z bluzą i trampkami, jak i elegancką koszulą i szpilkami. W sklepie już jej chyba nie ma, ale możemy znaleźć tam wiele innych spódniczek i fajnych ciuchów w atrakcyjnych cenach, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. :)

I chciałabym was poprosić o kliknięcie w zdjęcia i "click'i" TUTAJ!












1 marca 2014

wishlist

Cześć!
Ostatnio mam dużo pomysłów na notki, jak nigdy. :) Może powraca mi ta chęć do regularnego blogowania? W tygodniu pojawi się stylizacja i jeszcze jeden post. :D
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić mała wishlistę butów. Ostatnio natrafiłam na bardzo fajny sklep. W jego asortymencie jest wiele różnych przydatnych drobiazgów, sukienek i dodatków ślubnych, sukienek na różne okazje, dekoracji do domu, ale również i butów. Cała moją uwagę skupiły buty, których mam w szafie tak mało, że to aż dziwne, chociaż moja "kolekcja" i tak jest większa niż kiedyś. :)
Domyślacie się pewnie o jaki sklep chodzi?


Przeglądając asortyment z butami niestety nie obyło się bez wielu rozczarowań dotyczących mojego rozmiaru stopy. 41, a w tym sklepie 42 jest jeszcze rzadziej dostępne niż w normalnych sklepach stacjonarnych, gdzie często również mam problemy z zakupem butów. Wybrałam wam do pokazania kilka par, które są w moim rozmiarze i za wszelką cenę chciałabym je mieć w swojej szafie i uzupełnić braki na nadchodzącą wiosnę i lato jak i również na mijającą zimę!
(klikając na zdjęcie przeniesiecie się do sklepu)

Już od paru sezonów szukam jakiś jezzówek, dla mnie bardziej eleganckich butów, ale płaskich. Te od razu wpadły mi w oko! Najbardziej jednak spodobało mi się połączenie kolorystyczne białe-beżowe. :) Są ze skóry, a w sklepie olbrzymia przecena! Myślę, że warto.
Idealne lordsy, w sam raz na ciepłe dni, pasują praktycznie do wszystkiego. Musze je mieć! Również bardzo wysoka przecena.

Może akurat nie zielone, ale druga wersja kolorystyczna jest o wiele ładniejsza. :)
Muszę przyznać, że te buty są zupełnie nie w moim stylu i bym ich nie kupiła. Ale gdy tylko zobaczyłam ten sklep musiałam się z kimś nim podzielić. Padło na siostrę, której bardzo spodobały się te sandały. :) Fajnie byłoby móc je jej sprezentować. :)

I jednocześnie apel. Proszę każdego, kto to czyta o kliknięcie w link, mi to pomoże, a wam zajmie sekunde! Bardzo ważne. Z góry dziękuję. :*

26 lutego 2014

środa

Cześć!
Mamy środek tygodnia, a ja piszę. Nie spodziewałam się tego, ale mam chwilę, dosłownie chwilę by coś napisać. Mam wifi w internacie! Było już przed feriami. Brakuje mi normalnego blogowania, ale nauka nie zawsze na to pozwala, a jest to przecież jeden z obowiązków, przyjemny, ale również czasochłonny. :)
Codziennie robi się coraz cieplej i nie ukrywam podoba mi się to. Jedyne czego nie chce to biegania na wf na dworze.
Dzisiaj w szkole wpadły mi dwie dobre oceny, mimo niewyspania dzień stał się chociaż trochę lepszy. Milej siedzi się w tych ławkach na lekcji z myślą, że jak wrócisz ze szkoły będzie nadal widno i do tego świeci słońce! Co do ocen to wpadła mi 6 za sprawdzian z informatyki i 5+ z matematyki za poprawne rozwiązanie przykładu! Jestem z siebie dumna, bo mimo, że jestem raczej dobra z matmy to w mojej klasie są prawdziwi geniusze i dostać ocenę za przykład na ocene (tylko jedna może dostać) jest na prawdę trudne. :) W końcu to dobre liceum i mat-fiz. Pociesza też to, że jutro mam na 11.


ZAPRASZAM NA INSTAGRAMA (F4F)


Zalajkujecie, poklikacie w linki? :)


Burgundy Heart Shirt, $9.99 on 27th Feb only!
300 pieces for $9.99! Don’t miss out.
Btw, up to 70% off on best sellers, check out:

22 lutego 2014

spring is coming

Cześć!
Dawno mnie nie było, bo jakoś tak wyszło. :) Ferie się skończyły, czas było wrócić do szkoły. Pierwszy tydzień minął dosyć fajnie, oprócz sprawdzianu z historii nie było żadnych innych sprawdzianów czy kartkówek. Pierwsze klasy pisały mini maturę z polskiego. Polski to moja słaba strona, ale mam nadzieję, że nie wyszło tak źle i ocena nie będzie zła. :D
Dzisiaj wybrałam się zrobić w końcu zdjęcia stylizacji. Na pierwszy ogień rzucam stylizację z pudrową koszulę z kwiecistym kołnierzykiem. Można ją ubrać praktycznie do wszystkiego. Minusem jest to, że materiał to taki "gnieciuch" i strasznie trudno ją wyprasować. Do tego plisowana spódniczka z eko skóry. Już dawno na taką polowałam, brakowało tego w mojej szafie. Teraz nie obejdzie się oczywiście bez czarnych rajstop. A plecak, dokładnie taki sam jaki już dawno miałam na swojej liście życzeń oraz burgundowe "martensy". Nie dobierałam żadnych dodatków w postaci biżuterii. :)
A pogoda jest cudowna, od początku moich ferii robiło się coraz cieplej, a teraz dochodzi nawet do ponad 10 stopni w ciągu dnia, powietrze typowo wiosenne i to świecące słońce, aż miło siedzieć na dworze, ale ze zmianą garderoby na typowo wiosenną trzeba jeszcze trochę poczekać. :)

płaszcz-romwe | komin-pepco | buty-stylissmo













spring is coming - MODNAPOLKA.pl