19 sierpnia 2014

Grecja - słońce i księżyc

Cześć!
Zachody i wschody to chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy. Obojętnie gdzie, zawsze zachwyca, niebo ma wtedy przepiękny kolor, a w powietrzu unosi się taka pozytywna atmosfera, której nie da się nie lubić.
Oczywiście nie mogłam nie uwiecznić tych pięknych momentów. :)
Pierwsze zdjęcie to zachód słońca z robiony z balkonu w jednym pokoju, niestety my takiego widoku nie miałyśmy, a wielka szkoda. :D Kolejne to wschód słońca o 5:30 zrobiony z autobusu. Jechaliśmy wtedy na wycieczkę. Niestety nie zmotywowałam się na tyle by wstać chociaż jednego dnia na ten piękny wschód na plażę. Kolejne przedstawiają już księżyc który cudownie świecił nad morzem.
Jest też zdjęcie gąbki, którą znaleźliśmy na plaży gdy przez przypadek spacerowaliśmy. Widok na miasto i na mały port (koniec plaży). :)









______________________________________________________

Posty które mogą Cię zainteresować

15 sierpnia 2014

Agiokampos - spacer II

Cześć!
Dzisiaj druga część zdjęć ze spaceru po miasteczku, a w sumie wiosce w której wypoczywaliśmy - Agiokampos. Do dzisiaj czuję klimat tego miejsca, mimo, że to było już prawie miesiąc temu. Tęsknię za Grecją, same miłe wspomnienia, niektórych nawet bym się nie spodziewała. Totalny relaks, odpoczynek o jakim zawsze marzyłam. Tak na prawdę nic mi nie przeszkadzało, po powrocie do domu za to było bardzo trudno powrócić do rzeczywistości. Już zaczynam myśleć o przyszłorocznych wakacjach i... też chcę na obóz! :D
Pytaliście mnie również o autokar. Muszę przyznać, że jazda nie była taka zła, najgorsza była chyba pierwsza noc i ogólnie pierwsze godziny w autokarze. Oczywiście wiadomo, że spanie w takim miejscu do najprzyjemniejszych nie należy, ale mimo to miło się jechało. Chciałabym kiedyś polecieć samolotem, ale autokarowi daję duży plus. Przede wszystkim wspaniałe widoki po drodze, najpierw Polska, a później inne kraje. Przerwy były na tyle często, że też nie tworzyło to żadnego dyskomfortu. Dużym plusem na obozie była też nasza pani opiekun, która w sumie znałam wcześniej bo uczy w gimnazjum do którego chodziłam no i sporo ludzi z mojego miasta, których znałam co najmniej z widzenia.



























4 sierpnia 2014

wieczór na plaży

Cześć kochani!
Miałam napisać wcześniej, ale dużo spraw wypadło, w tym brak internetu, po drodze jeszcze zahaczyłam o woodstock i właściwie codziennie gdzieś wychodzę. :) Wakacje pełną parą, mogę powiedzieć że nareszcie, od wielu lat coś się dzieje. :D
Dzisiaj przychodzę do was z kolejnym postem z Grecji, będzie ich tak dużo, że w tym tępie pojawiać się będą chyba do końca roku. :D Dzisiaj chciałam wam pokazać jeden z luźnych outfitów idealnych na wieczorny spacer po plaży czy po prostu na zwykły, gorący dzień na wakacjach. :) Aby  Zdjęcia były robione wieczorem na plaży, słońce już prawie zaszło, więc jest bardzo szarawo.

bluzka-sinsay | spodenki-romwe







29 lipca 2014

Agiokampos - spacer I

Cześć!
Dzisiaj nareszcie kolejna notka z mojego wyjazdu. Powoli, bardzo powoli ogarniam wszystkie zdjęcia, niestety zabrałam się do tego od końcowych zdjęć, dlatego tak długo musieliście czekać na kolejny post. Relacja ze spaceru będzie podzielona na kilka postów, ze względu na ogromną ilość zdjęć. :)
We wtorek, 8 lipca, wieczorem, około 19 dojechaliśmy na miejsce! Wszyscy byli tak podekscytowani odkąd po drodze po raz pierwszy zobaczyliśmy morze, że nie mogliśmy już się doczekać kiedy w końcu zza niekończących się gór pojawi się woda i dojedziemy do miejsca naszego wypoczynku. Krótka droga, a dłużyła się niemiłosiernie. Po przyjeździe wiadomo, wszyscy od razu wskoczyli pod prysznic, a później mieliśmy spotkanie organizacyjne.


Typowy dzień wyglądał tak, że budziliśmy się zazwyczaj o lub przed 9 na śniadanie, po śniadaniu krótkie spotkanie z wychowawcą, później plaża/basen z przerwą na obiad itd. i tak aż do kolacji, po której albo szliśmy do sklepu, albo mieliśmy jakieś rozgrywki na plaży, dyskoteki przy hotelu, czy sami szliśmy po prostu na miasto. Taki czas wolny. Większość ludzi siedziała w pokojach i na prawdę tego nie rozumiem, bo marnowali czas. Ogólnie mieliśmy sporo luzu, bo sami przemieszczaliśmy się pomiędzy hotelem, basenem i morzem, sami chodziliśmy na miasto czy do sklepu,, wystarczyło tylko powiadomić wychowawcę. :)
Sama na początku siedziałam wieczorami w pokoju, ale później, pod koniec pobytu czas wieczorem wykorzystałam w 110% miło spędzając czas raz z koleżankami, kilka razy z chłopakiem.


Zdjęcia zrobiłam podczas jednego z wieczornych spacerów, na które udałyśmy się z koleżankami. Agiokampos - miejscowość w której byliśmy była bardzo spokojna, o ile się nie mylę był tam tylko 1, może 2 hotele, reszta to apartamenty, ludzi nie było zbyt dużo, tylko w weekend było tak tłoczno, że na plaży brakło leżaków. Nie było żadnych sklepów z pamiątkami czy coś, takie zwyczajne miasto i to mi się w tym bardzo podobało, że nie było takich śmieci. Oczywiście dużo knajp, restauracji i kilka fajnych miejsc do plażowania. Każde urządzone inaczej, od prostych leżaków poprzez mini "łóżka". Dodając do tego wspaniałe widoki na morze i góry razem świetnie się komponowało. Na ulicach było tez dużo bezdomnych psów, które często chodziły po plaży albo stały bezczynnie na środku drogi. Nie powiem, komicznie to wyglądało, ale szkoda mi było tych biednych psów. :)


W hotelu (Agiokampos Golden Beach Hotel) miałyśmy widok na "drzewa", tylko wychowawcy i chyba 3 pokoje miały widok na morze, ale mimo to fajnie siedziało się wieczorem na balkonie, słuchało szumu morza i wpatrywało w gwiazdy, widziałam nawet spadającą, pomyślałam marzenie i ... spełniło się. :)
Przede wszystkim szkoda mi było opuszczać to miejsce, zbierało mi się trochę na płacz, smutek. Spędziłam tam wspaniały czas, poznałam dużo świetnych ludzi, wypoczęłam, oderwałam się od problemów dnia codziennego.


Chętnie zostałabym tam na dłużej, albo wróciła drugi raz w to samo miejsce. Na prawdę klimat Agiokampos urzekł mnie całkowicie. Czułam się wyrwana od cywilizacji, przytłaczającej cywilizacji w postaci centrów handlowych, ogromnych hipermarketów.


Szczerze przyznam, że uważam, że zrobiłam dobre zdjęcia podczas tego spaceru, uchwyciłam wszystkie szczegóły, które oddają urok tego miejsca i tworzą solidną fotorelacje do wspomnień. :)








26 lipca 2014

Hajduszoboszlo

Po takim wyjeździe na prawdę bardzo trudno wrócić do codzienności. Mimo, że wróciłam z cudownej Grecji tydzień temu to nadal do końca nie mogę się otrząsnąć i chciałabym tam za wszelką cenę wrócić na o wiele dłuższy czas. Z każdym dniem jest lepiej, a niesamowite wspomnienia pozostają. :)
W drodze do Grecji przejechaliśmy przez prawie całą Polskę, od województwa zachodniopomorskiego przez lubuskie (gdzie praktycznie wszyscy wsiadali oprócz nas), a następnie dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie i podkarpackie. Nad ranem przekroczyliśmy granicę ze Słowacją, a około południa dojechaliśmy do pierwszego przystanku na basenach na Węgrzech w miejscowości Hajduszoboszlo. Był tam też aquapark, ale trzeba było dodatkowo płacić i się na niego nie wybraliśmy. Spędziliśmy tam jakieś 8 godzin. Świetna zabawa, najmilej chyba wspominam falę. Ogromy plus to baseny z wodą od 18 do nawet 38 stopni (nie pamiętam, ale chyba jakoś tak). Pogoda dopisywała, a mimo to w tym najcieplejszym siedziało się najlepiej. :D
Po basenach byliśmy tak zmęczeni, że w autokarze od razu wszyscy spali, prawie aż do samej Grecji. Z tego miejsca praktycznie nie mam zdjęć, tak wyszło, że robiłyśmy tylko sobie i nie mam nic poza tym, ale kilka też wstawię. :)











___________________


Best Sellers, Best Price Ever!

http://www.romwe.com/flashsale/activeleft?active_id=637

Starting at GMT 1:00 pm, 72 hours only
25th July-27th July
Free worldwide shipping within 24 hours